Polacy powalczą w półfinałach

Polacy powalczą w półfinałach

W czwartkowych ćwierćfinałach turnieju deblowego Enea Poznań Open 2026 oglądaliśmy aż siedmiu Polaków. Ostatecznie w grze o końcowy triumf zostaje duet Karol Drzewiecki – Piotr Matuszewski oraz Szymon Walków, który gra wspólnie z ubiegłorocznym triumfatorem Sergio Martos Gornesem.

Czwartek wyłonił półfinalistów nie tylko turnieju singlowego, ale także deblowego. Na etapie ćwierćfinału obserwowaliśmy aż siedmiu Polaków, w tym aż trzy polskie duety. Najbardziej „polskim” ćwierćfinałem było spotkanie Maks Kaśnikowski – Tomasz Berkieta kontra Szymon Walków – Sergio Martos Gornes. Polski duet został przełamany w szóstym gemie i to był kluczowy moment pierwszego seta. Hiszpan i Polak zdecydowanie częściej zdobywali punkty po pierwszym serwisie (84 proc.), co miało znaczący wpływ. Kaśnikowski i Berkieta pod koniec pierwszego seta mogli odrobić stratę, ale ta sztuka im się nie udała.

Druga partia była także zacięta. Sergio Martos Gornes i Walków pokazali niezwykłą determinację pod koniec seta, gdy na tablicy wyników było 5:2 i 0:40. Później wygrali cztery piłki z rzędu i mogli się cieszyć z awansu do półfinału. Ostatecznie triumfowali 6:3, 6:2. – Musieliśmy być bardzo uważni i tacy byliśmy. Debel to bardzo dynamiczna gra i wszystko może się szybko zmienić. Wykonaliśmy swoje zadanie – podkreślił Walków tuż po meczu.

Polak dwukrotnie triumfował w poznańskim challengerze i w tym roku może ustrzelić hat-tricka. – Byłoby świetnie, ale staram się koncentrować na każdym kolejnym meczu. Czas na regenerację i będę starał się jutro wykonać kolejne zadanie – uspokajał. – Do gry w Poznaniu mam duży sentyment. Tutaj wygrałem swój pierwszy challenger ładnych parę lat temu. W Poznaniu zawsze gra się super, bo jest dobra atmosfera. Cieszę się, że jestem tutaj po raz kolejny – dodał.

Dzień na korcie centralnym Parku Tenisowego Olimpia zamykało starcie Karola Drzewieckiego i Piotra Matuszewskiego z duetem Luca Castelnuovo oraz Akira Santillan. To był niezwykle wyrównany bój. Pierwszy set rozstrzygnął tie-break, w którym więcej zimnej krwi zachowała polska para, triumfująca 7:6 (7-5). W drugim lepszy był szwajcarsko-japoński duet, który wygrał 7:6 (8-6). Polacy mieli jednak czego żałować, ponieważ prowadzili już 6-3, ale nie wykorzystali trzech piłek meczowych. Tak więc o awansie do półfinału decydował super tie-break. W nim zachowali dużo więcej spokoju i po blisko dwóch godzinach mogli cieszyć się z awansu do półfinału. Tak naprawdę każdy set był na noże. W drugim mieliśmy przegrany set i można było się przygotowywać do super tie-breaka. Wróciliśmy do gry, a potem mieliśmy trzy piłki meczowe. Tak naprawdę mecz zaczął się od nowa. Dobrze weszliśmy w super tie-breaka i schodzimy jako wygrani – podsumował spotkanie Matuszewski.

Wczesnym popołudniem z turniejem deblowym pożegnali się Aleksander Błuś i Jan Sadzik. Większych szans nie dała im para rozstawiona z numerem drugim para Alexander Donski i Andrew Paulson, która triumfowała 6:2, 6:1.

MB

fot. Paweł Rychter

Polacy powalczą w półfinałach
Facebook
Twitter
E-mail
Drukuj
Scroll to top