Gustavo Heide pierwszym brazylijskim mistrzem Enea Poznań Open!

Gustavo Heide pierwszym brazylijskim mistrzem Enea Poznań Open!

Brazylijczyk Gustavo Heide pokonał Argentyńczyka Facundo Diaza Acostę w finale Enea Poznań Open 2026. Niżej notowany tenisista nie dał szans rywalowi, wygrywając 6:2, 6:2.

W wielkim finale Enea Poznań Open 2026 zmierzyli się Argentyńczyk Facundo Diaz Acosta oraz Brazylijczyk Gustavo Heide. Był to drugi latynoski mecz o tytuł w historii poznańskiego challengera. Pierwszy odbył się w 2023 roku, kiedy to inny Argentyńczyk Mariano Navone zmierzył się z Chilijczykiem Tomasem Barriosem Verą. W przeszłości do finału na kortach Parku Tenisowego Olimpia docierało sześciu reprezentantów Argentyny (Christian Miniussi, Martin Rodriguez, Juan Pablo Brzezicki, Guido Andreozzi, Mariano Navone oraz Camilo Ugo Carabelli) i jeden z Brazylii (Julio Silva).

Diaz Acosta okazał się lepszy w tym tygodniu od Urugwajczyka Franco Roncadelliego, Czecha Hynka Bartona, Niemca Floriana Broski oraz Włocha Michele Ribecaia. Z kolei Heide pokonał w drodze do finału Polaka Daniela Michalskiego, Czecha Maxima Mrvę, Brytyjczyka Jana Choinskiego oraz Czecha Dalibora Svrcinę.

Diaz Acosta miał szansę zostać drugim argentyńskim triumfatorem w stolicy Wielkopolski, a Heide pierwszym Brazylijczykiem. Było to ich trzecie spotkanie, w dwóch poprzednich lepszy był 25-latek urodzony w Buenos Aires. Tenisiści ci grali ze sobą trzy lata temu w półfinale challengera w Montevideo, a także przed miesiącem w finale imprezy tej samej rangi we Francavilla al Mare. Heide miał więc podwójną chęć do rewanżu i wykorzystał ją perfekcyjnie.

Ze względu na konieczność rozegrania drugiego półfinału debla w sobotę, singliści wyszli na kort kilkanaście minut po godzinie 14. Warunki były niezwykle trudne ze względu na panujący upał. Lepiej spotkanie rozpoczął rozstawiony z ósemką 24-latek z Sao Paulo. Już w pierwszym gemie odebrał podanie rywalowi i widać było, że czuje się pewniej na korcie. Po stronie 127. obecnie tenisisty na świecie pojawiało się więcej niewymuszonych błędów, za to u Brazylijczyka widać było chęć przyspieszania gry. W efekcie niżej notowany z tenisistów uzyskał drugiego breaka w piątym gemie i ostatecznie wygrał pierwszą odsłonę finału 6:2 po 39 minutach.

Heide kontynuował dobrą passę również od początku drugiego seta. Wtedy także uzyskał przełamanie w pierwszym gemie i nie pozwalał przejąć inicjatywy rywalowi. Diaz Acosta wyglądał na nieco zrezygnowanego, jednak próbował zmieniać coś w swojej grze. Wprowadził więcej gry kombinacyjnej, częściej chodził do siatki, ale na Brazylijczyku nie robiło to wrażenia i był przygotowany na wszystko. Tenisista z Sao Paulo swoją grą sprawiał, że Argentyńczyk nie mógł znaleźć sposobu, by dziś nawiązać wyrównaną walkę. Scenariusz drugiego seta był niemal identyczny, jak pierwszego. „Facu” ponownie stracił serwis w siódmym gemie, a w kolejnym Heide dokończył dzieła, ostatecznie zwyciężając 6:2, 6:2, po prawie półtorej godziny gry. Tym samym klasyfikowany aktualnie na 187. miejscu tenisista wygrał 18 mecz z ostatnich 22.

 – Jestem szczęśliwy, grałem dobrze cały tydzień. Facundo to trudny przeciwnik, ale ja dzisiaj zagrałem lepiej i udało mi się zrewanżować, bo miesiąc temu przegrałem z nim w finale we Włoszech – mówił po zwycięstwie Heide. – Uwielbiam poznańską publiczność, przez cały mecz nas dopingowali, więc jestem za to wdzięczny – dodał.

– Bardzo dobry tydzień za mną, mimo tego przegranego finału. Zostaną ze mną te dobre mecze, które zagrałem i w których walczyłem. Nie jestem zadowolony z tego pojedynku, ale on dobrze odrobił lekcje i grał niesamowicie, sprawił, że czułem się bardzo niekomfortowo na korcie. Jestem trochę smutny z powodu tego, jak potoczył się ten mecz, ale patrzę pozytywnie na ten tydzień – powiedział po finale Diaz Acosta, który mógł wygrać czwarty challenger w tym roku.

Mistrz Enea Poznań Open 2026 jest pierwszym Brazylijczykiem w historii imprezy, który sięgnął po tytuł. Dla Gustavo Heide to największy wygrany turniej w karierze (ranga challenger 100) i pierwszy w Europie. Zawodnik z Sao Paulo wcześniej wygrał trzy challengery w Ameryce Południowej, ale rangi 75.

Teraz przed Brazylijczykiem start w eliminacjach do Wimbledonu, które zaczynają się już w poniedziałek – Za trzy godziny mam samolot do Londynu, więc tam już będę świętować to zwycięstwo – zakończył z uśmiechem tenisista, który po turnieju będzie zajmował najwyższe, 138. miejsce w karierze w rankingu ATP.

Dominika Opala

fot. Karolina Kiraga-Rychter

Gustavo Heide pierwszym brazylijskim mistrzem Enea Poznań Open!
Facebook
Twitter
E-mail
Drukuj
Scroll to top